Pasje
Moje pasje
Pani zadała nam prace domową, aby opisać swoje hobby. To miłe i proste pisać o swoich przyjemnościach. Ja napiszę o pasji, która mi towarzyszy już czwarty rok. To balet.
Gdy miałam pięć lat, poszłam na pierwsze zajęcia do Ogniska Baletowego w Szczecinie. Najpierw byłam w baletowym przedszkolu, dziś już jestem w trzeciej klasie. W tygodniu mamy 7 lekcji, po 45 minut każda. Mamy swoją wychowawczynię, nauczycieli i oceny jak w szkole. Ćwiczymy w strojach baletowych, czyli: w białych baletkach i rajstopach, czarnym body, włosy muszą być upięte w kok. Uczymy się tańca towarzyskiego, ludowego, akrobatyki, mamy też zabawy ruchowe. Robimy szpagaty, gwiazdy, ćwiczymy przy drążkach. A wokół jest mnóstwo luster! Co jakiś czas występujemy przed widownią. Ależ mam wtedy tremę…Po występie tata daje mi kwiaty, jak prawdziwej artystce. I całą rodziną idziemy do kawiarni, aby uczcić spektakl. Lubię robić obroty, tańczyć na palcach, czuję się wtedy lekko. Zamykam oczy i słucham taktów muzyki. Przyjemnie jest być na scenie. Bardzo lubię też oglądać balet w telewizji, razem z tatą. Zachwycają nas ci artyści.
Balet wymaga ode mnie dużo czasu i poświęcenia. Czasem wolałabym po lekcjach zostać w domu i się pobawić. Ale wiem, że nie mogę opuszczać zajęć. Bo wtedy kolejny występ będzie nieudany. A ja tak lubię kwiatki od mojej publiczności.
Matylda
